1/30/2014

18 - W kapciach na rowerze | A cycling tour in slippers

f-animation 18/30 - przejechałam 30 km (3 dni x 10 km) na rowerze w kapciach (zwanych też papuciami, pantoflami, laczkami). Pomysł na pantoflową wycieczkę rowerową zrodził się z mojej groteskowej refleksji, że: ze wszystkich rodzajów obuwia pantofle wiodą najnudniejszy żywot. Całe życie w domowych pieleszach (nie licząc kilku wypadów do śmietnika pod blokiem), bez przerwy szurając na tej samej trasie: sypialnia <--> łazienka <--> kuchnia.

Postanowiłam więc zafundować moim kapciom małą atrakcję, wyrwać je z tego marazmu i monotonii. Zabrałam je w 30km podróż życia - wycieczkę rowerową po Warszawie.  

f-animation 18/30  I drove 30 km (3 days x 10 km) on my bike wearing slippers on my feet.

One day I had a sad, grotesque thought, that of all different types of footwear, slippers lead the most boring life. All the time at home (not counting a few trips to the dumpster), daily experience limited to taking the same walks: bedroom <-> bathroom <-> kitchen.
I decided to do something about it, so I arranged a small adventure for my slippers to release them from the monotony of everyday life. I took my slippers on the trip of a lifetime - a 3 day, 30 km cycling tour around Warsaw.
 

DZIEŃ I | DAY I - 10 km






DZIEŃ II | DAY II - 10 km





DZIEŃ III | DAY III - 10 km







































https://www.facebook.com/Element.Kate?ref=hl





1 – Włóż róż | Think pink

4 – Bałtyk w piżamie | Baltic Sea in pajamas                       
19 Szafa w USA | The closet in the USA
20  W ciuchach mojego chłopaka | In my boyfriend's clothes
21 Bieganie po sklepach: trening | A shopping workout
22 Malarz pomalował mi paznokcie | A painter painted my nails
23 Ostatki w fartuchu kuchennym| Going out in a kitchen apron
24 Listy ukryte w 30 kieszeniach | 30 pockets of letters
25 Ciuchy mają głos | Message of love from my clothes
26 Przebieranki w ROMIE | Theater transformation
27 Plac zabaw i ciuchowa piłka | Playing with a ball of clothes
28 W samych majtkach | Panties only
29 Wszystkie ubrania do łóżka | One night stand with my clothes
30 Najważniejsza sukienka w moim życiu | The most important dress of my life

Zapraszam na mojego nowego bloga: www.pinkpinkelement.com  :)

16 komentarzy:

  1. Kapcie musiały być zadowolone :) Moim osiągnięciem jest najwyżej 150 km w sandałkach, 6 km w pantofelkach na koturnie i 10 km boso. Oczywiście na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wooow:) mój "wyczyn" to pryszcz przy Twoich. Zdjęcia masz..?;)

      Usuń
  2. Miałam na swoim rowerze takie koraliki :) Kapcie są super, jednak ja o swoje zawsze walczę z psinką, która ma kapciany (kapciny?) fetysz i wszystkim domownikom je podkrada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam psa! Maniuś butów nie lubi - ekscytują go wyłącznie jedzenie i koty ;) pozdroooo!!!

      Usuń
  3. Ja pierdzielę. Jaki z ciebie pozytyw! :-) Powodzenia w dalszych realizacjach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/31/2014

    ja planuję w szlafroku do statoila po jogurt skoczyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy2/01/2014

    Cześć Kaśka, kto by pomyślał że z Ciebie taki odstrzał...
    Sąsiadka z NS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznawać się! Która Sąsiadka???? :)

      Usuń
  6. Anonimowy2/02/2014

    Jednym tchem przeczytałam wszystkie teksty dotychczasowych 18 f-animation i obejrzałam z nich fotorelacje. SZALONE, CUDNE, NIEBANALNE, ... Och, długa byłaby lista moich zachwytów !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mi miło! dziękuję!!!! ciepłe pozdrowienia z zimnego Seattle:)

      Usuń
  7. popołudniowa drzemka2/02/2014

    Kapitalna podróż papuci.
    Jesteś fenomenalna, nie kończ na 30 misjach, proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Po 30 misjach będzie ciąg dalszy:) BTW, właśnie jestem po... popołudniowej drzemce (serio!) :)

      Usuń
    2. Co za miły zbieg okoliczności z drzemką. Heh popołudniowe drzemki są suuuper ;)
      Powodzenia dalej, rozwijaj żagle, nabieraj prędkości!

      Usuń
  8. przeczytałam wczoraj całego bloga... ale Ty dziewczyno masz pierdolnięcie! pozytywne oczywiście! :)))

    OdpowiedzUsuń

Comment