11/03/2013

9 - Śmiertelnie poważna sukienka | Deadly serious dress

f-animation 9/30 - z okazji Wszystkich Świętych kupiłam sobie coś nowego do ubrania, a właściwie do pochowania... W internetowym sklepie z akcesoriami pogrzebowymi znalazłam dział "modowy". Zaopatrzyć się tu można w stroje dla obsługi, dla żałobników, ale są też kreacje do trumny - skusiłam się na jedną. A co? Raz się żyje ;)
 
No nie powiem - wzdrygnęło mną, kiedy podczas e-zakupów kliknęłam w przycisk: "Odzież dla zmarłych damska", a zaraz potem w: "Dodaj do koszyka" (powiało grozą!) Śmieszno i straszno było też, gdy sukienka doszła. Mrocznych wrażeń dostarcza zwłaszcza zamek błyskawiczny na całej długości pleców sukienki, który ma ułatwić ubranie zesztywniałego ciała osoby zmarłej. Poza wszystkim pogrzebowa szata jest s t r a s z n i e nieładna:)

W mojej śmiertelnie poważnej sukience wybrałam się na cmentarzysko ciuchów, czyli pod kontener na odzież używaną. Tutaj kilka razy do roku żegnam się na zawsze z różnymi moimi ubraniami. Wrzucając je do pojemnika ufam, że czeka je jeszcze życie po życiu ze mną: że trafią do biednych, albo chociaż do powtórnej sprzedaży. 

Pod kontenerem zapaliłam znicz (różowy:]). Gestem tym chciałam uczcić pamięć po ukochanych ciuchach, które odeszły: z których wyrosłam, które mnie przerosły, które się skurczyły, które się rozciągnęły, które schodziłam, które podarłam, które nieodwracalnie poplamiłam, które zgubiłam lub naiwnie pożyczyłam. Cześć wam wszystkim!


f-animation 9/30 - On All Saints' Day, I bought a dress for the deceased. On a site for funeral accessories I found a section for “fashion”. You can purchase clothes to wear to a funeral (for the mourners) or in a coffin. I decided to buy a dress for the coffin. Why not? You only live once ... ;)

I admit, I felt a bit creepy when I clicked on the heading: "Clothes for deceased women", and right after it: "Add to cart". Later I had the same feeling seeing a dress with a full-length zipper on the back.  Not too fashionable, but easier to put on a stiff body….

In my deadly serious dress I went to a clothes cemetery.
The container for used clothing is a place where a few times a year I say goodbye forever to some of my clothes. I want to believe that the container is a gateway to new life for them.

I lit a pink candle in front of the clothing container in a tribute to all my clothes that have gone before.  For all the clothes that were too big or too small, had shrunk, were stretched, wore out, were destroyed, had stains, were lost or that I naively lent (and never saw again). R.I.P.!
 



https://www.facebook.com/Element.Kate?ref=hl





1 – Włóż róż | Think pink

4 – Bałtyk w piżamie | Baltic Sea in pajamas                       
19 Szafa w USA | The closet in the USA
20  W ciuchach mojego chłopaka | In my boyfriend's clothes
21 Bieganie po sklepach: trening | A shopping workout
22 Malarz pomalował mi paznokcie | A painter painted my nails
23 Ostatki w fartuchu kuchennym| Going out in a kitchen apron
24 Listy ukryte w 30 kieszeniach | 30 pockets of letters
25 Ciuchy mają głos | Message of love from my clothes
26 Przebieranki w ROMIE | Theater transformation
27 Plac zabaw i ciuchowa piłka | Playing with a ball of clothes
28 W samych majtkach | Panties only
29 Wszystkie ubrania do łóżka | One night stand with my clothes
30 Najważniejsza sukienka w moim życiu | The most important dress of my life

Zapraszam na mojego nowego bloga: www.pinkpinkelement.com  :)

8 komentarzy:

  1. Anonimowy1/28/2014

    pojemnik na odzież? ciuchy są przerabiane na (dosłownie) - szmaty. w sensie idą do zmielenia i wykorzystania jako jakiś półprodukt.

    niestety z powtórnym wykorzystaniem jako ubranie nie ma to nic wspólnego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy1/28/2014

    Nieprawda. W niektórych dziobią kruki i wrony:) W wydziobane z wewnątrz ciuchy stroją się bez żadnych ceregieli.
    ps. nieskrzydlate kruki i wrony;) oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam pojęcia, czy te ciuchy mają drugie życie czy nie - ale chcę wierzyć, że jednak TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/30/2014

    a ja myslałam ze ty w szlafroku jesteś! :) I się zastanawiam, czemu nie ma Twojego zdjęcia w sukience :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy3/14/2014

    Te buty i skarpetki to mistrzostwo! :D <3 Świetny blog, mam nadzieje, że na trzydziestu sesjach się nie skończy mimo wszystko :S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!!!:))) P.S. a to nawet nie skarpetki, a rajstopy;)

      Usuń

Comment