9/12/2013

7 - Śnieżka leci do Londynu | Snow White goes to London

f-animation 7/30 - Poleciałam do Londynu w stroju Królewny Śnieżki!:) W moim bajkowym outficie odbyłam podróż: od mieszkania na warszawskiej Pradze --> aż do lotniska London Luton (w lotniskowej toalecie zmieniłam ubiór na bardziej przyziemny)

Dlaczego strój królewny (a nie np. biedronki, hotdoga, czy strażaka)? Ponieważ chciałam "modowo" nawiązać do mojej destynacji, czyli Zjednoczonego K r ó l e s t w a.  A padło na Śnieżkę, bo strój załatwiałam w ostatniej chwili, a moja koleżanka, od której kreację pożyczyłam, tylko taką królewną dysponowała (dziękuję Aga!) 

Odkąd wybrałam się na górską wycieczkę w eleganckiej, wieczorowej sukience, fascynuje mnie takie intencjonalne ubieranie się całkowicie nieadekwatnie do sytuacji. Powiedziałabym nawet, że zaczęło mnie (niebezpiecznie?) kręcić:) Bawi mnie wzbudzanie kontrowersji, zainteresowania, zdziwienia, gdy pojawiam się gdzieś ubrana wyraźnie INACZEJ. Niesamowicie to ekscytujące - dreszczyk emocji, bo nigdy nie wiadomo, jak ludzie zareagują, i fun: bo nikt wokół nie wie, że mój strój to zwykły i świadomy żart. Bo ja stroję (nomen omen) sobie żarty:) 

f-animation 7/30 - I flew to London dressed as Snow White!:) I traveled in the fairy tale outfit from my apartment in Warsaw up to Luton Airport (in the Luton airport toilet I changed back to my down-to-earth clothes).

Why a princess costume (not of a ladybug, a hotdog or a firefighter)? Because I simply wanted to relate to my destination, which was the United K i n g d o m. I ended up being Snow White only because a friend of mine had exactly that outfit.

Since I went on a mountain hike in anevening dress, I'm fascinated by the idea of wearing clothes that are completely inappropriate for a situation. It makes me truly excited!:) I enjoy arousing a bit of controversy, interest and surprise, when I show up somewhere in a surprising outfit. It's an appealing mixture of thrill, as you never know how people will react, and fun because no one around knows that my dress is just a joke. So when someone's reaction to my look is "Are you kidding me?!", my answer is YES, I AM! :)
3.30 am. Apartment. Warsaw. I'm a princess!!!;)


4.00 am. Elevator. Warsaw. I can't believe that I'm doing it!

4.15 am. Bus stop. Warsaw. Travelling in high heels is a worthwile experience 
(quite sexy!)

5.05 am Chopin Airport. Warsaw. I'm touched by positive feedback that I received from girls who helped me with taking that picture

6.00 am. Chopin Airport. Warsaw. "Shooting Snow Whites it's not forbidden by law" 
- I heard from the airport service man when I asked him hesitantly, if he could take a photo of me


7.45 am. London Luton Airport. I did it! And I could wear these clothes for all day if the belt wasn't too tight...

https://www.facebook.com/Element.Kate?ref=hl





1 – Włóż róż | Think pink

4 – Bałtyk w piżamie | Baltic Sea in pajamas                       
19 Szafa w USA | The closet in the USA
20  W ciuchach mojego chłopaka | In my boyfriend's clothes
21 Bieganie po sklepach: trening | A shopping workout
22 Malarz pomalował mi paznokcie | A painter painted my nails
23 Ostatki w fartuchu kuchennym| Going out in a kitchen apron
24 Listy ukryte w 30 kieszeniach | 30 pockets of letters
25 Ciuchy mają głos | Message of love from my clothes
26 Przebieranki w ROMIE | Theater transformation
27 Plac zabaw i ciuchowa piłka | Playing with a ball of clothes
28 W samych majtkach | Panties only
29 Wszystkie ubrania do łóżka | One night stand with my clothes 
30 Najważniejsza sukienka w moim życiu | The most important dress of my life

Zapraszam na mojego nowego bloga: www.pinkpinkelement.com  :)

6 komentarzy:

  1. Wspaniały strój! Niby przebranie, niby sugeruje postać, ale nie jest to dosowny kostium. Genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Angelika:) ale strój to zasługa mojej kreatywnej koleżanki, której ten strój podkradłam :)

      Usuń
  2. W UK to zapewne nie wzbudziło konsternacji ;) tu nikogo nic nie zdziwi...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! zdziwił się jedynie mój chłopak, który czekał na mnie na lotnisku i dziękował Bogu, że nie miałam na sobie peruki ;)

      Usuń
  3. pozytywnie i wesoło :)

    OdpowiedzUsuń

Comment